Книга притчей Соломоновых, глава

Lepszy szacunek niż wielkie bogactwo, lepsze uznanie niż srebro i złoto.

Spotykają się bogacz i nędzarz - Pan obydwu jest Stwórcą.

Rozważny zło widzi i odwraca się, nierozważni tam idą - i szkodę ponoszą.

Owocem pokory jest bojaźń Pańska, bogactwo, szacunek i życie.

Ciernie, sidła na drodze złoczyńcy, kto życia strzeże, ten od nich jest z dala.

Wdrażaj chłopca w prawidła jego drogi, a nie zejdzie z niej i w starości.

Ubogimi kieruje bogaty, sługą wierzyciela jest dłużnik.

Kto sieje zło, zbiera nieszczęście, kij jego gniewu przepadnie.

Błogosławiony, czyj wzrok miłosierny, bo chlebem dzieli się z biednym.

Przepędź szydercę, a kłótnia ustąpi, ucichnie zatarg i potwarz.

Kto kocha czystych sercem, kto ma wdzięk na wargach - przyjacielem króla.

Oczy Pana strzegą rozsądku, a niweczą mowy wiarołomcy.

Leniwy mówi: Lew jest na drodze: zginę na środku ulicy.

Usta żon cudzych są dołem głębokim: na kogo Pan się gniewa, ten tam wpadnie.

W sercu chłopięcym głupota się mieści, rózga karności wypędzi ją stamtąd.

Uciskać biedaka - to jego bogacić, bogacza wspierać - to wtrącać go w biedę.

Słowa Mędrców. Nadstaw ucha i słuchaj słów mędrców, nakłoń swe serce ku mojej nauce, bo dobrze, gdy w sercu je chowasz, gdy stale je widać na twoich wargach.

Byś ufność swą w Panu pokładał, chcę wskazać ci dzisiaj twoją drogę.

Czy już nie pisałem tobie trzy razy [słów pełnych] rad i wskazań, by cię nauczyć prawości i prawdy, byś wiernie zdał sprawę temu, kto cię posłał?

Nie okradaj nędzarza, ponieważ jest nędzarzem, nie uciskaj w bramie biednego, bo Pan rzecznikiem ich sprawy, wydrze On życie tym, co ich krzywdzą.

Nie wiąż się z człowiekiem gniewliwym, nie obcuj z człowiekiem porywczym, byś do dróg jego nie przywykł i nie zgotował pułapki na swe życie.

Nie bądź z tych, co dają porękę, co ręczą za [cudze] długi.

Jeżeli nie masz czym zapłacić, po co mają łóżko zabrać spod ciebie?

Nie przesuwaj starej miedzy, ustalonej przez twoich przodków.

Widzisz biegłego w swoim zawodzie? Będzie on stał przed obliczem królów, a nie przed ludźmi prostymi.